POSSESSOR

NIECH SIĘ STANIE /
Come True

Strona archiwalna
Ten film nie jest już dostępny z powodu zakończenia licencji.
W usłudze standardowej
pozostało: 72%

NIECH SIĘ STANIE /
Come True

Rating: 4.2 / 5 (194 głosy)

  •   # strach i terror / koszmary / sen / tajemnica / napięcie / oniryczny klimat / dramat / psychologia / Polska premiera
  •   FILM dostępny w dn. 1-14 grudnia 2020.
  •   Prosimy zaplanować seans tak, by go zakończyć najpóźniej 14.12.2020 o g. 23:59.

Opis

Coś Ci się śniło, kochanie?

 

Osiemnastoletnia Sarah to zwykła dziewczyna zmagająca się z problemami. Z nieznanych powodów za wszelką cenę unika kontaktu ze swoją matką. Ucieka więc z domu, włóczy się po okolicy i sypia na placu zabaw. Wszystko to dałoby się jeszcze jakoś przełknąć, gdyby nie stale powracające koszmary. Gdy tylko Sarah zapada w sen, zaczyna prześladować ją przerażająca wizja – ciągnący się w nieskończoność wilgotny korytarz pełen drzwi, dziwadeł, pokracznych zwłok i mrugających świateł. Najgorsza w tym wszystkim jest jednak tajemnicza postać utkana z cienia – przerażająca sylwetka z lśniącymi ślepiami za każdym razem stająca jej na drodze. Zmęczona Sarah pewnego dnia postanawia zapisać się na eksperymentalne badanie snu. Jednak zamiast wytchnienia czeka ją jeszcze więcej pytań. Intencje badaczy okazują się niejasne, koszmary zaczynają wypełzać na jawę, a stan nastolatki stale się pogarsza.

Produkcja Anthony’ego Burnsa to niesamowicie klimatyczny thriller głęboko zanurzony w onirycznej atmosferze. Reżyser konsekwentnie buduje napięcie, mnoży pytania i nieustannie wodzi widza za nos. Dodatkowo raczy nas wyobrażeniem sennych koszmarów, które rozbudzi nasze najgłębsze lęki. „Niech się stanie” to film klimatyczny, niepokojący i hipnotyzujący każdym swoim ujęciem i dźwiękiem.

 

ŚWIATOWA PREMIERA: Fantasia International Film Festival 2020

 

reżyseria: Anthony Scott Burns
scenariusz: Anthony Scott Burns, Daniel Weissenberger

obsada: Julia Sarah Stone, Landon Liboiron, John Warkentin i inni
zdjęcia: Anthony Scott Burns
muzyka: Anthony Scott Burns, Pilotpriest, Electric Youth
język: angielski
napisy: polskie

Zdjęcia

Komentarze

[potencjalny spoiler] . …

[potencjalny spoiler]
.

Mega zmarnowany potencjał, super wizualnie, muzycznie, efekty świetne i klimat też, ale rozwiązanie fabuły to trochę obraza dla intelektu widza i chwyt jak z 5 klasy podstawówki :(

[Spojler] Film należało…

[Spojler]

Film należało skończyć ucieczką z lasu moim zdaniem. Wtedy pozostałby fajny Lovecraftowski niepokój. 

Ale to był cudny film. …

Ale to był cudny film.  Gęsty jak smoła klimat, niepokojące wizje jak z obrazów Beksińskiego oraz zacieranie się granicy rzeczywistości i pewności co jest jeszcze prawdą a co już koszmarem. Mam wrażenie, że podobne filmy robiłaby Jagoda Szelc gdyby zdecydowała się postawić na kino stricte gatunkowe. Zdecydowanie największe zaskoczenie roku! Oby jak najszybciej trafił na jakąś platformę typu Netflixa bo chętnie do niego powrócę. 

swietny, atmosferyczny,…

swietny, atmosferyczny, piekna muzyka. Neil Gaimann bije brawo

Niektóre atmosferyczne filmy…

Niektóre atmosferyczne filmy ogląda się w ciągłym strachu, że zaraz się z nich obudzimy. Z "Come True" się nie wybudziliśmy i dalej nasze myśli błąkają się po mlecznej, silent hillowskiej  mgle spowijającej najbardziej enigmatyczne zakamarki naszego umysłu.

Świetny wstęp i rozwinięcie,…

Świetny wstęp i rozwinięcie, finał rozczarowujący. Temat był trudny i skomplikowany, nie byłoby łatwo spuentować go w efektowny sposób, ale twórcy pojechali po bandzie, zamykając całość starym memem. Mimo wszystko warto dla tej ponad godziny pięknych zdjęć, aktorstwa i niesamowitej atmosfery

Widzę, że wszyscy mają dosyć…

Widzę, że wszyscy mają dosyć podobne odczucia. Faktycznie zakończenie nieco zawodzi, a wszystko, co zostało przez twórców poruszone i powiedziane, jak dla mnie ostatecznie zostało spłycone. Stale się nad tym wszystkim zastanawiam, jak inaczej mógł wyglądać finał, czy to może jednak dobre zakończenie i podsumowanie, a ja coś pomijam. To chyba ten moment, gdy film tak nam się podoba, że aż staram się usprawiedliwić te elementy, które nie wypaliły.
Jak dobrze, że wizualnie nadrabia. Od plakatu aż po każdą najkrótszą scenę prezentuje się fantastycznie. Muzyka to samo. Szczególnie zwróciłem uwagę na te wszystkie urządzenia i kostiumy, w których ubierali śpiące osoby. Myślami aż wróciłem do Obcego i retro future. Ale to jedynie takie luźne skojarzenia:)
Warto, choćby właśnie dla strony wizualnej i udanego aktorstwa.

Genialna muzyka, Burns ze…

Genialna muzyka, Burns ze swoimi zespołami odwala świetną robotę w NRW...
Klimat gęsty i czorny jak smoła...
Zdjęcia powalają a Retro Future (Obcy też mi mignął z sentymentem ale bardziej Ad Astra) mi z kolei cudownie cuchnie starym Cronenbergiem...
Co do ciągów luźnych skojarzeń - film bez jakichkolwiek nawiązań do popkultury a tu cyk: plakacik Terminatora i zakrwawione oko śniącej delikwentki w łazience...hmmm...
Jak dla mnie - film do nieustannego oglądania - zapętlić odtwarzanie i Binge-watching murowany...

Klimat ***** Muzyka **** …

Klimat *****

Muzyka ****

Fabuła ****

Zakończenie ** a spodziewałem się jakiegoś totalnego zaskoczenia.

Ale i tak wart obejrzenia.

Świetny film. Zakończenie mi…

Świetny film. Zakończenie mi się podobało właśnie

Ktoś wie co to za kawałek…

Ktoś wie co to za kawałek muzyczny, który grał w klubie gdy główna bohaterka tam uciekała?